Re cykling

Autor: Beata Kyan, Gatunek: Poezja, Dodano: 21 maja 2018, 05:24:40

Nigdy dość nie nadziwię się grawitacji

Patrzę jak radzą sobie ptaki

Nic to szczególnego w lataniu

 

Jak nucenie między żebrami wieloryba

na rozległej plaży pełnej i pustej

od pieśni której nikt nie usłyszał

 

Być może od niej pulsuje trawa

rdzewiejąc na końcach

- Gdy przykładam do nich dłoń

pokazują się żółte plamki

Komentarze (20)

  • Madzia?'a czemu?'w sensie, co Madziu jest do zmian, ewentualnych?

  • Pytam, jak fizyka.

  • *jako


  • Grawitacja to nic szczególnego w lataniu?

    Są ciekawe momenty, w drugiej i trzeciej. Ale pierwszej nie rozumiem. No i jak ona się łączy z kolejnymi? Jak tu zawiązać, powiązać te refleksje w jakąś myśl?

  • Trzy rodzaje narracji, czy prowadzą do wniosku że nic szczególnego? Nie wiem...

  • pulsuje trawa :/

  • Małgorzata, ja nie mogę teraz, - ale wszystkie Twoje uwagi potraktuję jako cenne.

  • Tak napisałaś:

    Nigdy dość nie nadziwię się grawitacji
    Patrzę jak radzą sobie ptaki
    Nic to szczególnego w lataniu.

    Nigdy dość nie nadziwię się grawitacji, nic to szczególnego w lataniu - patrzę jak radzą sobie ptaki.

    No to jeśli grawitacja to nic szczególnego, to czemu jej się tak nie możesz nadziwić?

    I jaki sens ma zdanie "Grawitacja to nic szczególnego w lataniu", które wynika z treści tej strofy?

    Chyba, że grawitacja, lecąc, czy latając, czy fruwając, nie wyglada szczególnie. Może jakaś zmęczona? Może powinna odwiedzić SPA?

    "Grawitacja to nic szczególnego". "Szczególnie w lataniu".

    Takie masz refleksje w pierwszej strofie, którą rozpoczynasz w ten sposób:

    "Nigdy dość nie nadziwię się grawitacji".

    Dziwne.

    No i dalej masz początek drugiej strofy:

    "Jak nucenie między żebrami wieloryba".

    Więc czytam tak:

    Grawitacja to nic szczególnego w lataniu
    Jak nucenie między żebrami wieloryba.

    Uważasz, że to wszystko to "nic szczególnego"? Ja lubię wieloryby, a także wieloryby w wierszach. Lubię pieśni wiel;orybie i wiem, jak wielkie są wielorybie serca. Jak samochody. Dlatego m.in. Ywój wiersz mnie zaciekawił. Jednak nie wszystko w nim mi się podoba. piszesz o czymś, co się odczuwa jako ważne, wielkie, a na samym początku wartości te sama deprecjonujesz.

  • Z wiersza wynika że:

    - grawitacja to nic szczególnego
    - nucenie między żebrami wieloryba to nic szczególnego.

    A wydawało się, że chcesz powiedzieć, że to nucenie, to coś szczególnego. O to mi chodzi.

    Ja też już nie mam czasu. Ten Twój wiersz wart był poświęcenia kilku chwil.
    Miłego dnia.

  • Cieszę się. To chyba najważniejsze, po to się pisze wiersze.
    Odpiszę, jak przemyślę Twoje uwagi.

  • BECIA, pierwsza strofka odstaje od drugiej i trzeciej, nie klei się. O ile reszta może dziać się na plaży, o tyle początek - nigdzie, bo jest wg mnie nielogiczny. Skoro nie możesz się nadziwić grawitacji, to czemu latanie jest takie zwykłe?

    Wyjątkowo, reszta coś wnosi - obraz z za zamyślenia.

  • Haha, dzięki, a, mówiono tak na mnie w liceum, to miłe, jak odpowiedź.

  • człowiek nie urodził się by latać:)

  • No, ale inteligencji to cenny narząd, :)

  • inteligencja :)

    Dziękuję

  • Już nie ma dzikich plaż...a nawet kolonii.

  • Może ktoś dopisze.

  • Bo mam wrażenie, że napisałeś to z żalem.:)

  • Małgorzata, jeszcze raz dziękuję za komentarz, - masz inne spojrzenie, to ciekawe jest. A że wiersz lubi być nieskończony, zostawiam prawie bez zmian.

  • Dziękuję.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się