***

Autor: Beata Kyan, Gatunek: Poezja, Dodano: 01 lipca 2018, 16:59:21

chodzę

a ptaki fruwają gdzie chcą

ta pewność miejsca zmusza mnie

do chodzenia

 

jakby to one znały przyczynę

dla której miejsce jest namiotem

rozbitym na chwilę w czasie

nad skrzydłami pterodaktyli

Komentarze (56)

  • To jest jeden z tych wierszy, o którym wiesz, że jest autorstwa kogoś, kto kiedyś napisał wiersz. Jednocześnie dociera też do ciebie fakt, że tym razem jest to sobie dumanie o niczym, zapisane leniwie i że nie ma tu poezji. Tylko popiół po czyimś talencie.

  • Posłuchaj, nie wystarczy napisać, że przeczytałaś, już gdzieś? A wiersz jest napisany przynajmniej poprawnie. Dzięki.

  • Jak masz merytoryczne zarzuty- proszę, a na razie jesteś woodoo.

  • Nie lubię powtórzeń:

    chodzę

    do chodzenia

    miejsca

    miejsce

    Nie interesuje mnie nic co masz w tym wierszu do powiedzenia. Tylko tyle.

    Jestem zwyczajnym czytelnikiem.

    W przeciwieństwie do ciebie, przeczytałem, co napisałaś.
    Niestety nie da się tego powiedzieć o tobie.

    Potrafisz wyobrazić siebie piszącą kiepski wiersz?


  • A to twój problem, że nie lubisz, -zachowują sens, który cię nie interesuje.

  • Jestem zaszczycona, obecnością, podwójną?
    Justyno vel ... i jasne, że wiersz może Ci się nie podobać.

  • nie wiem co to są predodaktyle, ale coś egzotycznego, ładne. można podziwiać.

  • gołąb ciężkim lotem niósł troski
    w białym brzuchu
    czasem zmarszczkę
    przecięła śmigłem czarna jaskółka

    brzęczał bąk brzęczał mi zza szybek

    motyl dostrajał się źdźbłem
    w ciszy ciszy

  • :)

  • Fakt, ostatnio mi się powtarza,
    I wiersze, jak wiersze, mogą się podobać albo nie. Dziękuję.

  • jesteśmy cząstką tej natury.

  • Wyposażoną najmniej w rozsądek, no tak :)

  • i dała dużo przeciwności, a to jest dużą częścią nas samych.

  • Valeria, tak, dobrze byłoby nie pobładzić do cna, ok, dzięki, pa.

  • każda chwila jest cenna, nawet ta pobładzoną trzeba przeżywać jak nalepiej, bo każda jest inna.

  • Autorka nie umie pisać poezji, kleci trzy po trzy... Pterodaktyl jest tu jak zakonnica w różowych włosach, rozprasza usilne próby czytelnika by ten musnął choćby opuszkami palców jakiegokolwiek sensu.

  • Chloe Bergman, o co ci chodzi?

  • Albo nie wyjaśniaj.

  • Chodzi o wiązkę bełkotliwości, który miałaś zamiar nazwać wierszem.
    I trzymaj ręce przy sobie!

  • Bo Gustaw we mnie pędzlem rzuci? Sara, sorry, - jakie ręce?

  • *Którą, miało być.
    Jeśli myślisz o Bergmann o której ja myślę, to zawsze przez dwa n.

  • Albo nie pisz.

  • Jak Ty oszczędnie gospodarzysz rozumem.

  • Sara, napisz wiersz, po prostu, ,to portal poetycki, a nie pyskówek, do których nie zamierzam.się zniżać.Do poczytania.

  • Zniżać? Co Ty powiesz...:))

  • mi się tak, tyle o ile



    chodzę
    a ptaki fruwają gdzie chcą


    jakby to one znały przyczynę
    dla której miejsce jest namiotem
    rozbitym na chwilę w czasie
    nad skrzydłami

    bo niby dlaczego okazywać wyższość skrzydeł pterodaktyli, nad skrzydłami kwok, dokarmianymi antybiotykami przez rurę ;)

  • Nie mam pojęcia mowa, nic takiego nie ma w wierszu,wg mnie one są pod nie nad.
    Dzięki

  • namiot rozbity nad skrzydłami pterodaktyli. -

    o co kaman? czy te gady są martwe i ktoś rozbił na truchle tropik? dlaczego gady są martwe, a ptaki fruwają? czy może namiot jest rozbity na skrzydłach? i to taki środek lokomocji? czy to oby dobry pomysł, wbijać śledzie w ciało zwierzęcia? skoro peel dysponuje powietrznym środkiem lokomocji, dlaczego z niego nie korzysta? i tyle chodzi?

  • Żartujesz?'pytasz czy dinozaury żyją?

  • Peel jak chodzi to myśli, dobranoc.

  • no jest, bo wskazałaś w tekście że pterodaktyle skrzydła są lepsze, od innych (nie wiem na jakiej podstawie), co sugeruje, że zwisają ci skrzydła, bo ważne jest to do kogo należą ;)

  • Wiem, ale uznajmy to za paradoks.
    :)

  • może lunatykuje. to by się nawet zgadzało. peel lunatykuje i mu się śnią pterodaktyle. jak w tym animowanym serialu o jaskiniowcach. Fred (chyba) był operatorem koparki, która w rzeczywistości była brontozaurem. peel lunatykuje i śni mu się, że jest w kokpicie na pterodaktylu i lata z ptakami.

  • Panie Borowik, pierwsza strofa teoria względności , druga nie jest zaprzeczeniem.a pan teraz o czym?

  • no nie beato, paradoks, to jest wtedy, jak autor badziewia idzie pomylić 20.40 z 22.40 do innego autora i jeszcze (nie) udaje, że mu się wszyscy w rodzinie zgadzają

  • Poezja.

  • Tamto była kiepska proza.

  • najpierw próbuję wyobrazić sobie zaprezentowane rekwizyty. "namiot rozbity nad skrzydłami pterodaktyli" jakoś mi umyka. rozbijała pani kiedyś namiot? ja tak, dawno temu. to nie jest w cale takie łatwe. trzeba naciągnąć sznurki i zabezpieczyć takimi metalowymi elementami (śledziami), które wbija się w podłoże. zastanawia mnie, jak można to zrobić nad skrzydłami latających dinozaurów i czemu miałoby to służyć.

  • mowa, dziękujemy za dyskusję, ale sądzę, że ten wiersz sobie powinien trochę w spokoju powisieć. Nie porównuj mowy niewiązanejdo języka prozy.

  • Dziękuję, funkcja podst. w tel. Stad l.mn.

  • Chodziłem, pamiętam w wilię Wszystkich Świetych po piaszczystej ścieżce, która miała mnie zaprowadzić do szpitala, do którego nie chciałem chodzić ale iść musiałem; i wtedy, tamtego wieczora - ujrzałem w bladym świetle latarni - zakonnicę w różowych włosach, okulałą, prowadził ją pijany papież w okularach, a jakże - różowych.

    Z czego wynika, że czytanie tutejszych poezyj i komentarzy im poświęcanych prowadzić może do ocalania obrazów niezwykłych choć żadnym pędzlem jeszcze nietkniętych.

  • malutka proza poetycka, ale dziękuję.

  • Przeczytałem wierszyk i wszystkie pod nim komentarze. Wczoraj usłyszałem takie zdanie: ludzie się na kogoś obrażają zwykle wtedy, kiedy ten ktoś zaczyna ich traktować tak, jak oni zwykle traktują tego kogoś.

  • Przeczytałem wierszyk i wszystkie pod nim komentarze. Wczoraj usłyszałem takie zdanie: ludzie się na kogoś obrażają zwykle wtedy, kiedy ten ktoś zaczyna ich traktować tak, jak oni zwykle traktują tego kogoś.

  • Przepraszam za dublet.

  • A ja dziś rano przeczytałam, że miłość jest pojęciem abstrakcyjnym, które należy przeżywać i praktykować. I

  • A my tu tylko o poezji.

  • A ja tu tylko o małostkowości :)

  • Bruno Schwarz.
    Trudno się nie zgodzić z Pana opinią, gdziekolwiek ona miała wyznaczoną drogę.
    Nieredukowalny jest rodzaj irytacji przy nie tylko toksycznym byciu Beata K. pod niemal każdym utworem, ale też innych jej poczynaniach np. niewybredne teksty na prywatnych skrzynkach, w tym na mojej - ohydny! Nie biorę Beaty K za "poetkę",
    chcę szanować tylko jej osobę, ale jako żywo, to mało możliwe.
    Kobieta gderliwa i bardzo samotna, owszem, bywa z niewielką polaryzacją dobra jako takiego. I tego się wszyscy trzymajmy.
    Pozdr.

  • Chloe, możesz upublicznić moją straszną korespondencję do ciebie,Chloe, ? Nie mam z tym problemu. Jako osoba i poetka.

  • Stanowczo doradzam! Nie prowokuj! Osobo i "poetko" - zachowuj się na miarę swojej uzurpacji.

  • Ok, upublicznij! :) Chloe, co ci szkodzi?

  • Masz defekt wyobraźni, czy jest ona u Ciebie tylko nierozwinięta?!

  • A ten wiersz z pterodaktylem byłby lepszy, gdyby nosił tytuł "pterodaktyl", a nie ***.
    Wtedy słowo "chodzę" padałoby z dzioba i miałoby więcej treści.
    Także puenta byłaby bogatsza.
    Pterodaktyl mówi: chodzę, a ptaki latają, chodzę pod namiotem rozbitym nad moimi skrzydłami.
    O, żeby to mówił pterodaktyl, byłoby ciekawiej.

  • CLIFF
    ?

    Dziękuję Wszystkim za czytanie i komentarze.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się